Na pewno wielu osobom w okularach jest do twarzy i równie wiele osób twierdzi, że lubią siebie w okularach. Być może tak jest,ale może być i tak, że nie są oni w stanie zobaczyć swojej twarzy, jeśli je zdejmą.My uważamy, że pora wkroczyć w XXI wiek i okulary zostawić jako…modny dodatek, najlepiej,jeśli są to okulary przeciwsłoneczne zfiltrem UV.

Badania socjologiczne i statystyczne są dla okularników bezwzględne: osoby w okularach nieświadomie traktujemy jako mądrzejsze, czasem władcze, ale paradoks polega na tym, że równocześnie uważamy je za mnie j atrakcyjne i ciekawe. Oczywiście ma to swoje uzasadnienie w podstawowych instynktach i pierwiastku dzikości jaki każde z nas w sobie nosi, jednak jeśli już o ym wiemy… To dlaczego w tym nadal uczestniczyć?

Jak bardzo okulary mogą wpływać na samoocenę i w następstwie na całe życie łatwo sobie wyobrazić, jeśli spojrzymy na przykład na życie nastolatki, która w szkole od najmłodszych lat nosiła okulary i dzieci – bezwzględne przecież – wciąż przypominały jej, że jest „inna”. To naturalnie odbije się na samoocenie i akceptacji, a dalej w ocenie własnej atrakcyjności, jednocześnie zniekształci ocenę atrakcyjności innych. Kariera, związki, dzieci – wszystko zależy od tego jak o sobie myślimy, a więc w przypadku takiej nastolatki wszystkie te rzeczy mogą ułożyć się co najmniej nie tak dobrze, jak mogłyby. To oczywiście duże uogólnienie, przypadek, kiedy okulary noszone od dziecka powodują traumę, ale kiedy dorosła osoba musi nagle sięgnąć po okulary – niemal zawsze odbija się to na ocenie własnych możliwości i atrakcyjności, a w efekcie na zadowolenie z życia.

Ktoś może powiedzieć, że można przecież stosować soczewki… Można, ale są one najdroższym rozwiązaniem, mało wygodnym w eksploatacji, a do tego najtrudniejszym. Dlaczego? Soczewki kontaktowe trzeba przecież umieścić na powierzchni oka, a nie każdy jest w stanie opanować mechanizm obronny oka w postaci zaciskanych powiek i obrotu głowy. Dla wielu osób jest to naprawdę nie do przejścia, a równie wiele przeżywa codzienny koszmar zmagań z własnym ciałem. A można przecież inaczej, taniej, wygodniej.

Dodaj komentarz

Twój adres mailowy nie będzie opublikowany. Oznaczone pola są wymagane *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

clear formSubmit